piątek, 30 grudnia 2016

Historia



   Akela przyszła na świat w Angli, ona jak i jej rodzina nie miała wtedy pojęcia o istnieniu krainy dla nadprzyrodzonych. Stado do którego należała, i którego Alphą był jej ojciec, wiodło spokojne życie w ogromnych lasach. 
   Wilczyca bardzo dobrze pamięta czasy, kiedy jako szczenie przyglądała się polowaniom dorosłych, gdy raz w tygodniu wszyscy zbierali się przy wielkim ognisku i raczyli jej ucho cudownymi opowieściami. Pamięta nawet muzykę, grę na gitarze, dźwięk, który chwycił ją za serce i nie puścił do dnia dzisiejszego. Wspomina te czasy jako raj na ziemi, coś, do czego chciałaby wrócić. Dlaczego wrócić? Ponieważ pewnego dnia, kiedy bawiła się wraz z rodzeństwem stało się coś dziwnego... Jej ojciec wrócił z tajemniczego polowania, nie wyglądał najlepiej... Przez kilka kolejnych dni znikał bardzo często, aż pewnego dnia ogłosił, że czas opuścić tutejsze tereny. Aki nie wiedziała co było przyczyną nagłej decyzji przywódcy, jednak nie miała wtedy za dużo do gadania, więc posłusznie udała się z stadem do nowego domu. Tak, to był jej ostatni dzień, który spędziła "w stadzie". Dzień później znalazła się na terenie wielkiego molochu, chociaż większość nazwała by to po prostu willą. Od tej chwili wszystko się zmieniło. Przestała widywać trójkę najstarszego rodzeństwa, została zmuszona do nauki przybierania humanoidalnej postaci, zakazano jej używania swojej naturalnej formy i przez lata uczono kontroli nad "bestią", która w niej siedziała. Całe jej życie stało się niezwykle sztuczne. Kiedy podrosła nie chodziła nawet do szkoły, rodzice załatwili jej indywidualne nauczanie. Nigdy nie miała przyjaciół czy nawet znajomych, jedynie kilka dziewczynek, którym z góry nakazano się z nią bawić. Jedyną odskocznią od tego dziwnego świata była dla niej gra na gitarze i taniec - na te dwie rzeczy pozwalali jej rodzice, ponieważ, jak to mówili "tego typu zainteresowania są bardzo ludzkie". Nie rozumiała dlaczego tak nagle zaczęli kłaść nacisk, właśnie na takie zachowania, ale nie protestowała,  była za młoda. Nie protestowała nawet jako nastolatka, stała się bardzo skryta i nieśmiała przez brak rówieśników, jeżeli z kimś spędzała czas to z młodszym rodzeństwem lub kuchenną służbą - tak, pomoc w kuchni była kolejną rzeczą, która sprawiała jej niezwykłą przyjemność. Tym bardziej, że za "pomoc służką" była ganiona przez ojca... Wtedy tego nie zauważała, ale teraz wie, że były to pierwsze oznaki buntu. Mimo wszystko nie była typową buntowniczką, no, ale każdy ma jakieś granice cierpliwości. Rodzice przekroczyli te granicę, gdy pewnego poranka, przy śniadaniu, nagle oznajmili jej, że została zaręczona z niejakim Lucasem z rodu... Hm... tego nie wie do dziś. Miała wtedy 17 lat i pierwszy atak utraty kontroli. Opuściła dom w dość epickim stylu i uciekła, sama do końca nie wiedząc gdzie biegnie. Wspomnienia z tamtej chwili są dość zamglone i, prawdę mówiąc, mało istotne. Liczy się to co spotkało ją po przebudzeniu...
Obudziła się w betonowej celi, z kajdankami na nadgarstkach, przykuta łańcuchem do ściany. Wspomnienia z tego okresu życia są dla niej jeszcze bardziej nie jasne niż wydarzenia, które miały miejsce zaraz po jej ucieczce z domu. Jedyne co jest w stanie sobie przypomnieć to okropny ból, kilka zamaskowanych twarzy, bezsenność, wyczerpanie, głodówkę i to ciągłe "Obiekt 47". Prawdę mówiąc nawet dobrze nie pamięta dnia swojego wyzwolenia. Wie jedynie, że życie zawdzięcza pewnemu Blondynowi, który w ramach zemsty odwiedził, jak się dowiedziała, laboratorium, aby zmyć je z powierzchni ziemi. Blondyn ten na imię miał Niklaus. Przejął się losem dziewczyny, gdyż z powodu swoich przejść dopadła ją amnezja, nie miała pojęcia jak się nazywa i skąd pochodzi. Właśnie wtedy otrzymała przydomek "Aki" oraz trafiła do szkoły dla nadprzyrodzonych, w której uczył się jej wybawca. Z początku dziewczyna nie uczęszczała na zajęcia, miała jedynie odzyskać siły, aby wrócić do domu rodzinnego. Dzięki odpowiedniej trosce jej amnezja powoli mijała i z czasem przypomniała sobie wszystkie wydarzenia. Nie miała ochoty wracać do domu, tym bardziej, że w szkole poznała pewnego chłopaka - Cahan'a. W prawdzie byli tej samej rasy, ale do dziś pamięta jak bardzo ją zawstydzał. Z drugiej strony jeszcze nigdy do nikogo jej tak nie ciągnęło... ich relacja rozwijała się dość specyficznie. Ostatecznie Aki podjęła decyzję - wróciła do domu negocjować warunki jej "narzeczeństwa". Okazało się, że rodzice nie bardzo przeżyli ucieczkę dziewczyny. Zniknęła zaledwie na dwa miesiące... W dniu powrotu dotarło do niej, że jej prawdziwi rodzice już dawno zniknęli. Tak bardzo naciskali na uśpienie "bestii", że nawet nie zauważyli kiedy stworzyli nową, o wiele gorszą - obojętność... człowieczeństwo. 
   Mimo wszystko dziewczynie udało się przekonać rodziców, że najpierw chciałaby zapisać się do poznanej szkoły, w celu nauki kontroli, skończyć ją, a dopiero potem wyjść za mąż. Oczywiście nie wspomniała o tym, że wcale nie planuje poślubić Lucasa... Chciała po prostu zyskać na czasie, aby znaleźć plan na zerwanie zaręczyn. Tym oto sposobem trafiła do Szkoły im. Charls'a Monetz'a i uczy się w niej do dziś.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz