Fabuła


Szkoła… Tak, tą opowieść warto zacząć właśnie od tego słowa. Dlaczego? Ponieważ to właśnie szkoła zapoczątkowała istnienie naszego miasteczka, ale od początku, tak, aby wszystko miało ręce i nogi.

Nadnaturalne istoty miały swoje początki już od dawien dawna, jedni wierzyli w ich istnienie, drudzy przypisywali niesamowite historie zbyt bujnej wyobraźni jednostek czy spożyciu za dużej ilości alkoholu, ewentualnie grzybków halucynogennych. Prawda jest jednak taka, że istoty te zostały zdominowane przez rasę ludzką i zmuszone do życia wśród „normalnych”. Nie każdemu to odpowiadało, wiele nadprzyrodzonych istot chciało po prostu pozbyć się mniej rozwiniętej rasy i zapanować nad światem, jednak znaleźli się i tacy, którzy szukali łagodniejszych rozwiązań. Właśnie taka istota jest bohaterem naszej historii.

Czerwony Kapelusznik, bo tak miał w zwyczaju o sobie mówić, zauważył problem szerzącej się nietolerancji „mniej uzdolnionych” i postanowił założyć miejsce, w którym istoty nadprzyrodzone poczują się bezpiecznie. Niestety… Jego pierwsze przedsięwzięcie okazało się niewypałem, gdyż wiele osobników mu podobnych nie miało zamiaru zmieniać swojego miejsca pobytu tylko ze względu na ludzi. Wpadł na pomysł, aby zamienić stworzony przez siebie kompleks budynków na szkołę. Szkołę dla młodych istot nadprzyrodzonych, dla zagubionych, dla tych szukających pomocy, nie mających kontroli nad swoimi zdolnościami. Początkowym założeniem było nauczenie kontroli wszystkich możliwych istot i umożliwienie im funkcjonowania w „normalnym” społeczeństwie. Ostatecznie okazało się jednak, że stworzona przez niego szkoła zaczęła, wręcz genialnie, prosperować. Zapisywało się do niej coraz więcej uczniów, coraz więcej starszych stworzeń interesowało się nauczaniem młodzików, pojawiało się coraz mniej przypadków „nadnaturalnych zjawisk” w świecie ludzkim. Szkoła stała się najbezpieczniejszym lokum społeczności z nadzwyczajnymi zdolnościami. Oczywiście, w każdej historii jest też zawsze moment grozy… Ta opowieść nie jest tu wyjątkiem… Nadprzyrodzeni bowiem, nie utrzymywali jedynie kontaktów z istotami „swojego gatunku”, wielu z nich posiadało zwykłych ludzi jako dobrych przyjaciół, członków rodziny czy przelotne miłostki. Właśnie dlatego pozwolono im wejść z butami w magiczny, nadprzyrodzony świat. Z początku fascynacja nowo poznanymi możliwościami była w stu procentach zdrowa, wymieniano się poglądami, wyjaśniano wcześniej niezrozumiane zjawiska, jednak z czasem… Cóż, znalazły się osoby, które zaczęły obawiać się możliwości bardziej rozwiniętej rasy. Osoby te zaczęły szerzyć propagandę przeciwną istnieniu i spoufalaniu się z, jak to nazwali, „gatunkiem obcym”. Na szczęście nim doszło do konkretnego starcia pomiędzy jedną, a drugą stroną, ludzie zostali wypędzeni z terenów zamieszkałych przez nadprzyrodzonych. Dodatkowo tereny te ukryto pod niewidzialną kurtyną, przez którą mogą przejść jedynie „wybrani”. Od tego momentu przyrost istot stał się tak duży, że zaczęto osiedlać się w okolicach szkoły. Niewielkie osady mieszkańców powoli przerodziły się w wsie i miasteczka, powstał podział na stolicę, wieś czy miasto handlowe. Tereny ukryte pod niewidzialną zasłoną poszerzały się coraz bardziej, tworząc niewielki świat przeznaczony dla wybrańców.

Ten świat istnieje do dziś, cały czas się rozrasta, jednocześnie coraz bardziej będąc narażony na odkrycie go przez ludzi… Odważysz się z nami zamieszkać? A może podejmiesz próbę pozbycia się naszej rasy z powierzchni ziemi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz