Wydarzenia



Celem zakładki jest stworzenie dla Was, naszych współautorów, wydarzeń fabularnych, o które możecie się oprzeć podczas szukania pomysłów na wątki czy gry grupowe. Wiele osób nie wie jak zacząć znajomość z nową postacią, inni po prostu czują się wypruci z weny, mają problem ze znalezieniem oryginalnego pomysłu. Właśnie wtedy wystarczy zajrzeć tutaj i dowiedzieć się o aktualnych, niezwykłych zdarzeniach mających miejsce w Mortiel! Oczywiście, chętnie poznamy Wasze pomysły i to Was zobaczymy w akcji, więc serdecznie zachęcamy do tworzenia własnych wydarzeń! Wystarczy zostawić komentarz pod tą zakładką i po otrzymaniu zgody administracji, wziąć się za wątkowanie, tworzenie mini wątków grupowych – wszystkiego, czego tylko zapragniecie. Pamiętajcie tylko, że najważniejsza jest dobra zabawa!

~ W przypadku wątku opartego o wydarzenie, prosimy, aby trzymać się zachodzących w nim zmian i zdarzeń.


26.04-trwa aktualnie

Właśnie siadasz do kolacji. Znudzony brakiem towarzystwa odpalasz swój nowiutki telewizor. Uśmiechasz się od ucha do ucha, obraz jest idealny, a głośniki działają bez najmniejszego zarzutu. Na ekranie pojawia się twarz sympatycznej prezenterki wiadomości. Ona również się uśmiecha i zaczyna emitowany program tradycyjnym powitaniem. Rzuca jeszcze drobną anegdotkę i kiedy ma dojść do sedna opowiadanego dowcipu obraz w telewizorze dziwnie przeskakuje. Pojawiają się zakłócenia, a z głośników zaczyna wydobywać się odgłos strzykania pustej płyty winylowej. Odbiornik telewizyjny nie wyświetla już studia, teraz widzisz pomieszczenie z cegły, w stanie surowym. Jedna wielka dziura do wstawienia okna, a na jej tle postać. Mężczyzna w ciemnym płaszczu sięgającym za kolana oraz w kapeluszu, którego cień zasłaniał jego spojrzenie. Wyglądał jakby dosłownie uciekł z epoki wiktoriańskiej. Podsunął sobie drewniane krzesło, tak by znajdowało się w samym środku kadru, po czym wygodnie się na nim rozsiadł. Spojrzał wprost na nagrywające urządzenie, a Ty od razu zauważyłeś krzywy grymas, uśmiech szaleńca. Odchrząknął.
- Witajcie, szanowni mieszkańcy Mortiel. Muszę przyznać, że to moje pierwsze przemówienie. Pierwszy raz w życiu pozwalam zobaczyć innym twarz mordercy. Nie musicie się bać. Zabiłem tylko pięć osób. Żadna nie cierpiała… nazbyt długo. Krzyczały pięknie. Adekwatnie do swoich zbrodni. Zabrałem pamiątki, jak zwykle. Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem szalony. Robię porządek. Wam wszystkim od wieków zdaje się, że wasze ciało to wasza sprawa! Ha! Błąd. Jeśli ktokolwiek z was znowu zacznie zachowywać się jak zwykła kurwa na skinienie- zginie. Robactwo nie ma prawa do życia. Jestem dumny z tego co robię i nie przestanę. Kuba Rozpruwacz powrócił. Jeśli mi nie wierzycie – urwał tutaj, poszerzając swój uśmiech. Sięgnął do płaszcza, z którego wyjął zakrwawione woreczki foliowe. Dało się w nich zauważyć narządy rozrodcze – oto dowody. Że… - nagle komunikat zostaje przerwany, a na ekranie znowu pojawia się prezenterka wiadomości, teraz jednak na jej twarzy widać dezorientację. Trzyma palec na słuchawce w uchu i ciężko nie zauważyć, że zasypuje ją fala informacji. Kobieta szybko orientuje się, że jest już na wizji.
- Drodzy Mortielczycy, przepraszamy za usterki. Prosimy o zachowanie spokoju i nie wszczynanie paniki. Nasi najlepsi śledczy namierzyli już sprawcę wydarzenia sprzed chwili. Bez obaw, zrobią wszystko aby złapać napastnika! My, wszyscy zebrani w studio, równie mocno będziemy starać się, aby dostarczać Wam, drodzy widzowie, najświeższych informacji. Pamiętajcie o bezpieczeństwie! A teraz… wracamy do wiadomości z dnia codziennego… - tu prezenterka poprawiła mały krawacik przy szyi i z wcześniejszym, niezwykle sympatycznym wyrazem twarzy kontynuowała, wcześniej przerwany komunikat.

~ * ~


31.01-13.03

Mortiel, z dnia na dzień zostało zaatakowane przez intensywne opady śniegu, które zasypały krainę i znacznie utrudniały codzienne życie mieszkańców. Dzięki szybkiej reakcji władzy Mortielczycy zostali w porę ostrzeżeni o zagrożeniu i liczba ofiar była minimalna. Tradycyjnie, nie zawiodła również pomoc sąsiedzka, dzięki czemu nikt nie stracił życia! Okazało się, że dziwna anomalia, nad naszą karaibską krainą, spowodowana była buntem mieszkańców Girie! Istoty, które zesłane zostały tam za popełnione przestępstwa, miały czelność domagać się swoich praw i zaatakowały stolicę! W wyniku magicznego przesilenia na niebie zawitały cumulonimbusy, dające obfity śnieżny opad. Sytuacja ta trwała ponad miesiąc, jednak w końcu przyszło wybawienie! Rodzina Zaryii zebrała się i wspólnymi siłami przeniosła całą pokrywę śnieżną nad własne domostwa, tworząc tym samym miejsce wiecznej zimy! W nagrodę za zasługę dla krainy dostali możliwość stworzenia własnego miasta i przyłączeni zostali do szlachty, a głowa ich rodu zasiadła w Radzie Mortiel. Tym oto sposobem w naszym magicznym świecie pojawiło się nowe miasto – Lerr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz