poniedziałek, 24 kwietnia 2017

shadowsong.


Maiev
człowiek | około dwudziestu lat | niewolnik

Włosy krótsze niżby na kobietę przystawało. Figura smutno chuda, a jednak dziwnie umięśniona. I te blizny. Paskudne blizny na plecach, jakby ją kto wychłostał. Wszystko, co ją w życiu spotkało miało swoje plusy, a przynajmniej chce w to wierzyć. Przynajmniej z powodzeniem mogła udawać chłopaka. Przynajminej zadbała o nikłe podstawy samoobrony. Przynajmniej ma na tyle brzydkie ciało, że nie przyciąga ono nieporzebnych spojrzeń. Popełniła w życiu wiele błędów, ale wszystkie spowodowane były milczącą walecznością o siebie samą. Nie jakimiś wolnościowymi bzdurami - to, że nie jest wolna wiedziała od chwili narodzin. Kierowała się tym prostym, znaczącym jednocześnie wiele i nic, poczuciem, że patrzy sobie w oczy i dokładnie wie kim jest.

Wszystko jakoś dziwnie tak wiruje, jakby wokół niej, ale przecież wciąż obok. Spojrzenie ma ciche, jakby ciemne, cyniczne i ciepłe jednocześnie. Pracuje skupiona, wyprostowana, chłonąc zapachy wokół niej, wdycha dym świec i wydycha ciężar. Uważnym spojrzeniem omiata otoczenie. I tylko zmarszczone lekko brwi mogą zdradzać ile myśli kryje się w jej głowie. Choć w gruncie rzeczy jest śmiertelnie poważna, spojrzenie ma inne niż można oczekiwać, jakby dziksze i świadome. Wiesz, że przeżyła coś, co uświadomiło jej, że nie jest już dzieckiem, choć tak dawno przestała nim być.

--
Witajcie! Mam nadzieję, że się tu jakoś odnajdziemy.
Na początek pewnie będziemy potrzebowały lekkiego poprowadzenia za rączkę.
Ale nie boimy się wyzwań! Szukamy przygód, niebezpieczeństw, różnych zawiłych relacji,
właściciela, może krwi, może walki? Z punktu widzenia Maiev, otaczający ją świat jest
naprawdę brutalny, więc wykorzystajmy cały arsenał i bawmy się!