13 lutego 2018

Newstiel: Edycja Walentynkowa - numer #1.5

Czołem Mortielacy!

Dziękujemy za tak ciepłe przyjęcie poprzedniego numeru! Cała redakcja przesyła Wam buziaki i przychodzi z nowościami szybciej niż przypuszczała! Za parę godzin czekają nas Walentynki. Święto Zakochanych. Tego dnia kawiarnie na całym świecie pękają w szwach, kwiaciarnie przeżywają oblężenie, a sklepy zasypują Nas pełną gamą czerwonych serduszek, słodkich misiaczków i innych gadżetów.

Mortiel nie stanowi wyjątku! Wystarczy wyjrzeć za okno a zobaczymy pary trzymające się za ręce, przytulające się ukradkiem, czy całujące na każdym rogu. Wy również oszaleliście! Nasza redakcja również postanowiła dołożyć swoje trzy grosze do ogólnego szaleństwa.

Po długiej i męczącej debacie wystosowaliśmy aż 6 pytań, a następnie ruszyliśmy na podbój Mortiel. Nie było łatwo kochani! Trzaskano nam drzwiami przed nosami, wylewano na nas kawę, jak i twierdzono, że napiszemy sobie odpowiedzi lepiej!

A mimo to – udało się! Uzyskaliśmy odpowiedzi od niemal każdej interesującej Was pary!

Czym jest dla nich miłość? Co się liczy w związku? Jak radzą sobie z problemami i jakie dowody miłości sobie okazują? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w tym numerze.

Nie zapomnieliśmy również o naszych singlach!


No to co? Gotowi na rock and roll? Jedziemy!


Jego złapaliśmy podczas popijawy organizowanej przez Gildię. Zamiast do kobiety poleciał na piwsko ze starymi druhami i balował do białego rana. Udało nam się uzyskać od niego odpowiedzi, choć przypuszczamy, że alkohol zrobił tu swoje. 

Ona w przerwie między jednym płaczącym dzieckiem, a drugim znalazła dla nas chwilę. Przycupnęła na kanapie z kubkiem gorącej kawy w dłoniach, obdarzyła stoickim uśmiechem i rozmarzonym głosem snuła swą opowieść. 

Czym jest dla Ciebie miłość?

Yensen: Hm...wydaje mi się, że jest to dla mnie to uczucie do kobiety, kiedy mam ochotę cały czas się o nią troszczyć, być dla niej obrońcą i kimś wyjątkowym jednocześnie. Być i nie potrzebować niczego więcej poza tym. Czuć cudze ciepło, które może mnie uspokoić.
Febe: To chyba ciężko określić. Motywacją? Chęcią działania i tworzenia czegoś z ważną dla siebie osobą.
Piękne słowa. Z pozoru inne, a jednak takie podobne. Widać, że tych dwoje jest dla siebie stworzonych. Przynajmniej na razie, ale na tym nie poprzestaliśmy!

Na którą część ciała zwracasz uwagę gdy na nią / na niego patrzysz?


Yensen: Nie wiem. Każda kobieta ma inne walory, co innego czyni ją piękną. Ta jedyna ma po prostu w sobie to coś i wiem, że jest najpiękniejsza.
Febe: Nos, zdecydowanie, uwielbiam ten wielki kinol.

On postawił na dyplomatyczną wypowiedź, ona wali prosto z mostu, a my pytamy - droga Febe, co Ty takiego widzisz w tym wielkim kinolu Yensena? Pół twarzy mu zasłania... choć może to dzięki temu jesteście razem. Panie Yensenie! Ależ ma pan sposoby, by takie piękne kobiety się kręciły wokół średniaka! Nasza Redakcja jest pod wrażeniem! 

Zdradź swój sekret! Co robisz by utrzymać ją / jego przy sobie?

Yensen: Myślę co ja mogę zrobić dla niej, a nie ona dla mnie. Tak mi się wydaje...Sami jej zapytajcie co ją trzyma przy mnie, bo sam szczerze nie wiem. Na pewno nie moja uroda.
Febe: Po prostu jestem, nie zamykam go w klatce, słucham, doradzam i staram się wspierać. No, nie zapominajmy też o humorze, w naszym życiu jest go sporo.

Po raz kolejny udało Wam się pozostawić nas bez komentarze. Sami przyznajcie, kochani czytelnicy, czy oni nie są dla siebie stworzeni?

Kłótnie, nieporozumienia - jak często się Wam przytrafiają i jak je rozwiązujesz?

Yensen: Nie pamiętam. Nie liczę. Zresztą, wyciąganie takich rzeczy jest bardzo niepolityczne. 
Febe: Jeszcze nam się nie przytrafiła, jesteśmy już duzi i umiemy ze sobą rozmawiać, nawet na trudne tematy.

On nie liczy, ale sugeruje że coś tam było, ona twierdzi, że jeszcze się nie przytrafiło. No, no... czyżby rozbieżność zeznań? Zdecydujcie się kochani, bo nam jakoś nie chce się wierzyć, że żadnej kłótnia się między Wami nie rozegrała. Sami powiedzcie, drodzy czytelnicy, czy Yensen zostawałby do białego rana na popijawie, gdyby wcześniej nie pożarł się ze swoją ukochaną? No nie wydaje nam się!

 Co byś chciał / chciała otrzymać w dowód miłości?

Yensen: Szczerość.
Febe: Nic. Dał mi szansę na nowy początek, to wystarczający dowód miłości.

Czyżby panna Febe miała problemy ze szczerością? Drogi Yensenie! Co Pan tu insynuuje? Wiedział Pan w jakie bagno Pan wchodzi od samego początku! Trudno byłoby ukryć dwójkę pędraków pląsających pod nogami! Więc niech Pan teraz nie liczy na więcej szczerości, bo co panna Febe ma zrobić? Przyznać się głośno do pobocznego romansu ze swoim eks? Wcale by nas to nie zdziwiło...

~*~

Uff było ciężko, a to dopiero dwa wywiady. Nie spoczęliśmy na laurach i popędziliśmy dalej. Korzystając z faktu pobytu w Gildii, dorwaliśmy dla Was "GILDIA'S TROUBLEMAKERS". Nie było łatwo przedrzeć się przez ochronę, gdyż oboje zostają pod stałą opieką medyczną. Nic dziwnego, kochani czytelnicy, bo brakuje im piątej klepki, ale o tym... przekonacie się sami czytając odpowiedzi!


Czym jest dla Ciebie miłość?

Willow:Powinna być przeszkodą. Znaczy… jest przeszkodą. Znaczy… ja przecież nic o tym nie wiem! Nie wiem jak to jest chcieć być przy kimś nawet w te złe dni. Nawet jeżeli najbardziej logicznym wyjściem byłoby po prostu odejść i odrzucić naiwną nadzieję na istnienie jakiegoś sposobu, by już na zawsze przy tym kimś zostać. Nie wiem jak to jest czuć radość, gdy on czuje radość, cierpieć, gdy on cierpi. Chcieć go wspierać… Co się tak patrzysz? Nie wiem! Co to za pytanie w ogóle? Zapytajcie Raya, on coś ględzi o miłości. Chwila! Nie zapisuj tego!

Zapytaliśmy… i wcale nas ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała:

Ray:Nie wiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Ciepłem w sercu? Chęcią przebywania z drugą osobą. Przytulaniem, całowaniem, chęcią ratowania życia tej osoby… Troską? Ugh! Nie jestem odpowiednią osobą do takich pytań!

Przyznajcie sami! Są siebie warci!


Na którą część ciała zwracasz największą uwagę, gdy na niego / nią patrzysz?

Willow:Włosy, ciągle mu je trzeba poprawiać. Co to za głupie pytanie?
Ray:Oczy. Wciągają i hipnotyzują.

Włosy? Naprawdę panienko? Takiej odpowiedzi to chyba nikt się tu nie spodziewał, ale gusta i guściki mamy różne i nie powinno się o nich dyskutować... Radzimy pilnować swych włosów w obecności panny Willow! Nie wiadomo co kobieta z TAKIMI fetyszami może z nimi zrobić!

Zdradź swój sekret – co robisz, by utrzymać ją / jego przy sobie?

Willow:Sama chciałabym wiedzieć.
Ray:Nic? Po prostu jestem?

Dobra, dobra i tak wiemy, że ściemniacie! To cud, że jeszcze ze sobą jesteście po tym wszystkim co przeszliście. Po prostu nie chcecie się podzielić swą tajemnicą z naszymi czytelnikami! Nasza Redakcja już dokładnie to sobie zapamięta! 


Kłótnie, nieporozumienia – jak często się Wam przytrafiają i jak je rozwiązujesz?

Willow:Dość…często. Ale chyba najważniejsze to nie zostawiać kłótni niedokończonej, tylko wrócić do problemu… w miarę na spokojnie i o nim porozmawiać, dojść do jakiś wniosków.
Ray: Poproszę o łatwiejszy zestaw pytań… Nie no, rozmawiamy ze sobą… czasami.

Rozmawiamy, nie rozmawiamy. Robimy to czasami? Zdecydujcie się kochani! Myślę, że najlepiej będzie jeśli następnym razem ustalicie jedną wersję. Inaczej do niczego nie dojdziemy... ani my ani Wy! A skoro już rozmawiacie... to skutecznie! Redakcja "Newstiel" z całego serca życzy Wam mniejszej ilości kłótni! 


Co byś chciał /chciała otrzymać na dowód miłości?

Willow:A co to takiego, dowód miłości? Czy to ma być jakaś fizyczna rzecz? Brzmi dziwnie. Jeżeli ktoś zostaje przy tobie nawet, gdy już pozna cię od najgorszej strony, i potrafi cię zaakceptować… czy to nie na tym polega? Czy to nie jest najlepszy dowód? Nie wiem! Ja się na tym nie znam, przecież.
Ray:Nic. Wystarczy mi to, że mogę jej ufać. Przy niej czuję się najlepiej. Nawet teraz… zwłaszcza teraz. Niczego więcej mi nie potrzeba. Co to miałaby być za miłość, gdybym oczekiwał od niej więcej? 

Tę wypowiedź pozwoliliśmy sobie pozostawić bez komentarza. Cieszymy się bardzo, że chociaż w tym aspekcie się ze sobą zgadzacie. Jest światełko nadziei, iskierka w tunelu! Bobaska raczej się tu nie doczekamy, zważywszy na postępy tych dwojga!

~*~

A jeśli już mowa o bobaskach - czas na kolejną parę! Jego spotkaliśmy na uniwersytecie, podczas kokietowania kolejnej studentki. Ona w tym czasie znajdowała się w Girie zabawiając się z blondwłosym demonem. Oboje znaleźli chwilę, by odpowiedzieć nam na pytania:



Czym jest dla Ciebie miłość?

Rei: Zdolnością do poświęceń i rezygnacji z własnych pragnień na rzecz drugiej osoby.
Kuro: Nie będę się z tego spowiadał

My również spowiadać się nie będziemy i migiem pędzimy do drugiego pytania!

Na którą część ciała zwracasz uwagę gdy na nią / na niego patrzysz?

Rei: Krwiste tęczówki
Kuro: Przede wszystkim patrzę na twarz, wątłe i delikatne ciało... No i musi być zadbana, jeśli nie spełnia kilku moich kryteriów, odpada na starcie. 

Krwiste tęczówki - to już druga osoba mówiąca o oczach. Czyżby stare powiedzenie "oczy odzwierciedleniem duszy" miało rację bytu? To zostawiamy Wam, drodzy czytelnicy do osądzenia!

Zdradź swój sekret! Co robisz by utrzymać ją / jego przy sobie?

Rei:  Ulegam mu? Po prostu pozwalam na więcej niż komukolwiek innemu.
Kuro: Zwyczajnie, staram ją od siebie uzależnić. Wystarczą kwiaty, kolacja i porządna dawka harców co jakiś czas, żeby przypadkiem hormony nie strzeliły jej do głowy. No i bez tej jednej rzeczy się nie obejdzie - dziecka, zrobisz jej bobasa i masz ją już przy nodze. 

Drogi Kuro,
Nasza Redakcja poważnie panu radzi udać się do seksuologa. Może ten lekarz wyleczy pana z obsesyjnej wręcz chęci robienia sobie dzieci. Troje panu nie wystarczy? 

Panienko Rei! 
Prosimy od niego zwiewać gdzie pieprz rośnie, zanim będzie za późno! Nasza Redakcja już wysłała do pani test ciążowy. Proszę się upewnić, że wszystko jest w porządku, a w razie nieprzewidzianych okoliczności - mamy namiary na świetnego lekarza, który pomoże panience pozbyć się problemu!

Kłótnie, nieporozumienia - jak często się Wam przytrafiają i jak je rozwiązujesz?

Rei:    Daję się mu wyżyć i czekam aż sam do mnie przyjdzie już spokojniejszy. Nie zdarzają się często.
Kuro: Nie przytrafiają

Uff! Drodzy Czytelnicy, czy Was też oblał zimny pot na myśl o odpowiedzi pana Kuro na to pytanie? Nas oblał i szczerze jesteśmy radzi, że na szczęście kłótnie tych państwa omijają, a jeśli już... to nie trwa to długo. 

Droga Rei - w razie czego wiesz gdzie nas znaleźć. Nie wahaj się ani chwili dłużej!

 Co byś chciał / chciała otrzymać w dowód miłości?

Rei: Nie potrzebuję dowodu, nawet bez jego miłości moje uczucia się nie zmienią.
Kuro: Dziewictwo!

My wciąż nie możemy wyjść z podziwu, co panna Rei widzi w tym brutalnym facecie?! Chyba nie chcesz się z nim związać na stałe, co? Katastrofa! Panie Kuro - proszę natychmiast udać się do odpowiednich lekarzy! Choć zastanawia nas jedno - czy panna Rei oddała mu własne dziewictwo? Nasza Redakcja jest już w samym środku śledztwa. Możecie spodziewać się nowych rewelacji już niedługo!

~*~


Nadeszła chwila, na którą czekaliśmy wszyscy. Zapukaliśmy do drzwi Niklausa, który wysłuchał naszej prośby z założonymi rękoma, wykrzywił twarz w zgryźliwym uśmiechu i odpowiedział:

„Droga redakcjo, odpowiedzcie na te pytania w moim imieniu, zapewniam, że po waszym zredagowaniu i tak nie miałyby wiele wspólnego z prawdą

A my dotrzymując słowa danego panu Niklausowi, kiedy to obiecaliśmy wziąć jego konstruktywną krytykę pod uwagę nie zamierzamy zmyślać. Pan Niklaus wypiął się na Was, drodzy czytelnicy. Ma Was w głębokim poszanowaniu, a swoją dziewczynę pewnie traktuje podobnie. Zresztą tak wynikło z jej odpowiedzi! 

Czym jest dla Ciebie miłość?
 Mel:  Następne pytanie. 

Na którą część ciała zwracasz największą uwagę, gdy na niego / nią patrzysz?

Mel: Na nic chyba szczególnie. Chyba, że na ładnie wyrzeźbione ciało, zadbane ręce, czy oczy... Ale i tak charakter w tym wszystkim jest najważniejszy. 

Jest! Już myśleliśmy, że nie doczekamy się tej odpowiedzi! Charakter postawiła na pierwszym miejscu! To skarb, a nie dziewczyna. Uważaj Niklausie, bo jeszcze któryś z naszych singli sprzątnie Ci ją sprzed nosa! W samej Redakcji znalazłoby się kilku ochotników! 

Zdradź swój sekret – co robisz, by utrzymać ją / jego przy sobie?

Mel: Chyba... staram się, żeby drugiej stronie było dobrze w tym związku.  

Kłótnie, nieporozumienia – jak często się Wam przytrafiają i jak je rozwiązujesz?

Mel: Szczerze? Kłótnie są chyba nieodłączną częścią tego związku, jeśli nie pokłócimy się przynajmniej raz w miesiącu, to jest święto. A rozwiązywanie ich nie należy też do łatwych. Zazwyczaj po prostu zostawiamy to jak jest, ewentualnie to ja staram się często go ułaskawić, choć prawdę mówiąc to łatwe nie jest... Później wszystko wychodzi w praniu albo jak do tej pory- w sypialni.

Droga Melanie,
Stop! Nie wolno mu ciągle chodzić na rękę! W ten sposób niczego tego pajaca nie nauczysz. Wiemy, że to trudne, ale spróbuj poboczyć się trochę dłużej niż dwa dni. Wypość go, nie odzywaj się, bądź oschła. Daj do zrozumienia, że to on powinien się za tobą uganiać, a nie na odwrót! 

Co byś chciał / chciała otrzymać na dowód miłości?


Mel: Nic, wystarczy to, że ten kogo darzę uczuciem, jest obok.

Drogi Niklausie,
Ponawiamy naszą prośbę z poprzedniego wydania "Newstiel". Zepnij poślady i zacznij zauważać skarb, którzy przy sobie posiadasz. Choć nieśmiało odpowiadała na każde pytanie, rumieniąc się przy tym niemiłosiernie to dała wyczerpujące odpowiedzi. Kocha cię ponad życie, a ty? Lekceważysz ją jak tylko się da! 

~*~

Chcecie więcej?

Nie ma problemu! Specjalnie DLA WAS nasi CELEBRYCI przygotowali zestaw  porad związanych ze skutecznymi łowami swej drugiej połówki. 

A oto i one:
1.      Uciekać gdzie pieprz rośnie, jeśli mu zależy to i tak przyjdzie ~ Mel (dop. Szkoda, że się sama do swej rady nie stosuje...) 
2.    Być psycholem, kobiety uwielbiają mężczyzn niezrównoważonych psychicznie. ~ Kuro (dop. Jaki typ człowieka, taka rada...
3.    Ja nie wyszłam z pokoju i się przypałętał. To by oznaczało, że nie trzeba nawet ruszyć się z domu. To chyba nie jest dobra rada, prawda? ~ Willow (dop. Szkoda, że nie każda ma takie szczęście...)
4.      Nie odpuszczać, nawet jeśli ona nie chce. ~ Ray (dop Doskonały przepis na gwałt...)
5.   Wyjść na miasto i wyratować go z rąk oprawców ~ Febe (dop. Który chętny, by zagrać oprawcę?)
6.  Pójść na ryby albo wiwierny ~ Yensen (dop.I dać się zabić lub zbłaźnić przed drugą połówką...)
7.      Być sobą, nie szukać na siłę ~ Rei (dop. Wreszcie jakaś sensowna odpowiedź!)

Pozostaje nam tylko wierzyć, że Wy - nasi drodzy czytelnicy - potraktujecie te rady z przymrużeniem oka i dużą dawką humoru. Wszystko zależy od tego, o kogo się staramy! Prosimy byś mieli to na uwadze, kiedy zaczniecie szukać swych drugich połówek!

~*~

Chcielibyśmy jeszcze Wasz wszystkich zaprosić do wspólnej zabawy! Dajmy się wyszaleć naszym singlom i też dołożyć swoje trzy grosze do kolejnego wydania. Przygotowaliśmy dla Was  walentynkową ankietę, którą mamy nadzieję przyjmiecie gorąco. Zapraszamy do zabawy! Wyniki zostaną przedstawione w kolejnym wydaniu "Newstiel"!




Dziękujemy za uwagę i do usłyszenia niebawem!
Redakcja Newstiel